Category Archives: Warszawa

#mojewielkieruskiewesele

IMG_8712 (1)

Moje wielkie ruskie wesele lansuje się w Moskwie

Kiedy Polak poślubia Rosjankę, mówią o nim: szczęściarz! Ale kiedy Polka oddaje rękę Rosjaninowi, nawet takiemu z francuskim paszportem koleżanki mdleją, urzędniczki sarkają, a w powietrzu wisi słowo: skandal! Co się stanie, kiedy w poznaniu przyszłych teściów przeszkodzi deportacja, w weselny catering wmiesza się konflikt zbrojny, a redaktor naczelna zapragnie zrobić ze ślubu temat numeru?
Będzie i śmieszno, i straszno!
O tym w książce ,,Moje wielkie ruskie wesele”, a wszystko na tle Paryża oraz Moskwy i w nastroju komedii romantycznej doprawionej sporą dawką ironii. 

Lektura wprost idealna do zabrania do torby na plażę.
Jestem ciekawa czy wam się spodoba. Życzę miłego czytania.
Czekam na wasze recenzje.

Do kupienia:

Mieć czy nie mieć

Stary kalendarz do szuflady nowy do torebki

Stary kalendarz do szuflady nowy do torebki. Mały Książę towarzyszy mi już od dwóch lat

Kiedy rok temu zakładałam bloga obiecywałam sobie, że będę oryginalna. Żadnych esejów na temat piękna wieży Eiffla migoczącej na tle rozgwieżdżonego paryskiego nieba. Żadnego powielania smętnych historii jak to piłam z Ruskimi wódkę na Placu Czerwonym. Jednym słowem miało być o Francji i Rosji, o Paryżu i Moskwie inaczej. I co? I zaraz przeczytacie najbanalniejsze zdanie, jakie może tylko wymyślić frankofil. Read more →

Która jest godzina? W USA, Rosji i Europie

I która jest godzina? Nadzieje tylko w Interecie

I która jest godzina? Rozstrzygnąć pomoże tylko mądry sprzęt

Wyspani? Pospaliście dzisiaj godzinę dłużej? Szczęściarze. Ja nie miałam tyle farta, mi zajęło dodatkowe 60 minut ustalenie, która właściwie jest godzina oraz ponowne poustawianie czasowych relacji z resztą rodziny przebywającej w innych strefachRead more →

Nauka języka dla opornych

img_1914

Mam umysł ścisły. Co oczywiście samo w sobie nie jest jeszcze strasznym nieszczęściem. Dzięki temu można przecież zostać fizykiem teoretycznym lub inżynierem budowy dróg i mostów. Read more →

O szaszłyku, wszystko co można napisać

szaszłyki

Gotowe nasze pierwsze majowe szaszłyki. Serwowane z domowej roboty gruzińskim sosem tkemali z mirabelek

Mylicie się, jeśli myślicie, że 1 maja w Rosji oznacza huczne obchody Międzynarodowego Święta Pracy. Pochody to już przebrzmiała pieśń przeszłości. Read more →

Najprostszy przepis na Paschę

DSC_0029

Pół godziny przygotowań i 6 godzin w lodówce. Szybko, prosto, efektownie

Wielkanoc zwykle spędzamy w Polsce. I choć od wielu lat mój prawosławny mąż uczestniczy w naszym katolickim świętowaniu i tak co roku, jeszcze raz muszę mu tłumaczyć, co się będzie działo. Najwyraźniej jeśli człowiek od dziecka nie nasiąknie tradycją, to później nie sposób się tego nauczyć.

Read more →

Tropikalna Moskwa. Dlaczego jadąc do Rosji zimą warto zabrać bermudy

Screen shot 2015-03-03 at 10.04.00-1 (dragged)

I nasza ciuchcia dojechała do ,,Luny” na pokaz slajdów o mroźnej Jakucji

Parę dni temu wybrałam się z Mężem Moim na pokaz slajdów ,,Jakuck zimowa stolica Syberii”. Zdjęcia prezentował autor, podróżnik, pisarz, a przy tym ornitolog i kulturoznawca Michał Książek. Na pokazie w warszawskiej ,,Lunie” tłum. Najwyraźniej ludzie tęsknią za prawdziwym śniegiem i mrozem.

Read more →

Francuski crêpe kontra rosyjski blin

DSC_0020

Francuski crêpe na słodko, rosyjski blin w wersji bardziej wytrawnej. Z nadzieniem można jednak eksperymentować do woli

 

Zacznijmy od tego, że to co przeciętny Francuz uważa za rosyjskie ,,blinis (fr.bliny), w Rosji blinami nie jest. W każdym francuskim supermarkecie można kupić małe puchate placuszki drożdżowe zapakowane w bardziej lub mniej hermetyczne plastikowe opakowanie. Podaje się je podczas ,,soirée à la russe”, a owym ,,blinom” powinien towarzyszyć oczywiście kawior i wędzony łosoś.

Read more →